Prawdopodobnie znasz ten scenariusz: jest 23:30, jesteś wyczerpany po całym dniu, ale gdy tylko głowa dotyka poduszki, mózg postanawia przełączyć się na tryb „pełnej mocy”. Myśli gonią, lista rzeczy do zrobienia na jutro powtarza się w kółko, a każde spojrzenie na zegarek zwiększa niepokój.
Żyjemy w społeczeństwie, które ceni wydajność, ale zapomina, że aby naprawdę przyspieszyć dzień, trzeba wiedzieć, jak zwolnić w nocy.
Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że jakość snu nie jest determinowana w momencie zamknięcia oczu, ale uruchamia się już w połowie popołudnia. Eksperci z dziedziny neuronauki ujęli ten biologiczny rytm w prosty i niepodważalny wzór matematyczny: metodę 10-3-2-1-0.