Majątek Michaela Jacksona: jego córka Paris oskarża go o podejrzane przelewy pieniężne, co odbija się na niej negatywnie

Wśród zamieszania wykonawcy testamentu bronią sposobu, w jaki zarządzali majątkiem. Według nich, nie podano żadnego wyjaśnienia, dlaczego te opłacone godziny nigdy nie zostały prawnie zarejestrowane. Dokument złożony w czerwcu zarzuca, że ​​dwie z kancelarii, które są obecnie pod lupą, otrzymały zaliczki, co stanowi naruszenie nakazu sądowego zezwalającego jedynie na częściową wypłatę honorariów przed oficjalnym zatwierdzeniem. „Co gorsza, te płatności wydają się, przynajmniej częściowo, hojnymi gratyfikacjami oferowanymi i tak już wysoko opłacanym prawnikom” – napisano w petycji. Oskarżeni ze wszystkich stron, wykonawcy testamentu 9 października odrzucili te poważne oskarżenia jako „fałszywe”.

„Premie nie są wypłacane bez powodu: stanowią nagrodę za wyjątkową pracę i wyniki” – podkreślali. „Co więcej, wypłaty te nadal podlegają zatwierdzeniu przez sąd spadkowy”. W starych dokumentach z 15 lipca, do których dotarł magazyn People, przedstawiciele spadkobierców Michaela Jacksona oświadczyli, że zaangażowani w sprawę prawnicy „odegrali decydującą i kluczową rolę w bezprecedensowym sukcesie spadkobierców, w tym w zwrocie ponad 287 milionów dolarów z inwestycji EMI”. Ciąg dalszy nastąpi!