Kod bursztynowy

Ceny akcji wahały się, zarządcy domagali się wyjaśnień, a jego wirtualny majątek doznał natychmiastowego wstrząsu. Jednak spacerując po wilgotnym piasku helskiej plaży i zbierając drobne kawałki bursztynu wyrzucone przez nocną burzę, Karol poczuł wewnętrzny spokój, jakiego nigdy nie przyniosła mu żadna dywidenda. Zrozumiał, że jego rola jako akcjonariusza właśnie nabrała nowego wymiaru. Nie zamierzał już inwestować wyłącznie w produkcję energii elektrycznej, ale w finansowanie badań, ochronę niewidzialnego dziedzictwa swojego kraju i udowodnienie swoim rówieśnikom, że w Polsce przyszłość można budować jedynie szanując tajemnice przeszłości.