Chiny. Internetowa gwiazda skradziona. Zjedli go w restauracji

Chiny. Internetowa gwiazda skradziona. Zjedli go w restauracji

Co stało się z Chutou?

Guo natychmiast przerwał podróż i rozpoczął poszukiwania swojego pupila. Po ok. dwóch tygodniach namierzył mężczyznę, którego podejrzewał o kradzież. Bloger zaproponował mu 10 tys. juanów (ok. 1,5 tys. dolarów) w zamian za zwrot Chutou.

Jak jednak wynika z relacji “South China Morning Post”, Guo usłyszał, że zwierzę zostało już sprzedane do restauracji za 180 juanów (równowartość 27 dolarów), a następnie zabite i zjedzone.

Sprawca kradzieży miał powiedzieć Gou, że pomylił Chutou z bezpańskim psem. Guo podkreślał jednak, że jego pupil miał na sobie obrożę oraz lokalizator GPS.

– Pies nie żyje, więc przestań robić zamieszanie. Nie złamałem prawa – miał stwierdzić w rozmowie z blogerem złodziej.

Historia Chutou ponownie rozgrzała dyskusję o zakazie handlu psim mięsem

Lokalna chińska policja wszczęła dochodzenie w sprawie kradzieży psa. Tymczasem – jak informuje “The Independent” – tragiczna historia Chutou wywołała silne reakcje w chińskim internecie i ponownie rozpaliła dyskusję o przepisach dotyczących dobrostanu zwierząt.

Humane Society International (HSI) szacuje, że każdego roku ok. 10 mln psów ginie na potrzeby handlu psim mięsem w Chinach. Organizacja wskazuje też, że psie mięso ma być spożywane przez mniej niż 20 proc. populacji.

Według ogólnokrajowego badania z 2016 r. większość obywateli Chin uważa, że handel psim mięsem powinien zostać całkowicie zakazany, a niemal 70 proc. ankietowanych deklarowało, że nigdy go nie jadło – mimo działań handlarzy, którzy mieli próbować promować ten rynek.

Część chińskich miast wprowadziła zakaz spożywania psów i kotów. Jednocześnie kraj nie ma kompleksowego ogólnokrajowego prawa chroniącego zwierzęta.

Dalej »
Dalej »
WordPress Cookie Notice by Real Cookie Banner